Już teraz wspólnie z żoną jeździmy rowerami po lesie. Musiałem jednak kupić nowy rower, bo mój stary miał złe koła i przy mojej masie na piasku źle się nim jeździło. Zakup bardzo udany. Jest to specjalny dobry rower dla mnie. W mojej galerii umieściłem kilka zdjęć z sesji rowerowej.
Tymczasem zaczynam dzień od wody i pływania. Jak się robi naprawdę zimno, to nadal pływam, ale już w "piance". Lubię sobie ponurkować nawet w listopadzie.
I na koniec trochę motywacji: Byłem na badaniu krwi w ośrodku zdrowia i Panie pielęgniarki powiedziały: "Gołym okiem widać, że dużo Pan schudł". Koledzy i znajomi też ciągle mi to powtarzają. 